Co ja dzisiaj dotykałem?

Ostatnio włączyło mi się takie myślenie po przejściu jakiegoś odcinka drogi na przykład z domu do pracy i z pracy do domu : co ja dzisiaj dotykałem? Mam nadzieję, że jest to tylko takie rozsądne myślenie a nie przejazd początku obsesji. Żniwo koronawirusa w Polsce jest coraz większe i nie ma co się dziwić, że człowiek musi zmienić swój sposób działania i myślenia.

Akcja zostań w domu – jak długo i co dalej?

Słuszna jest akcja z hasztagiem zostań w domu, czyli #zostanwdomu. W tym czasie jedni z chęcią odpoczywają, nudzą się, cieszą się, ale to wszystko do czasu. Bo prędzej czy później trzeba z domu wyjść i zarabiać na swoje utrzymanie, gdyż do tego czasu skończą się nam zapasy jedzenia, zapasy pieniężne, ruszą szkoły, zakłady pracy – tutaj trzeba szybko pracę znaleźć. Zatem… W tej chwili może jest nam wygodnie, ale za chwilę będzie więcej stresów i nerwów. Na koniec krótko : przed nami trudniejsze czasy – będzie bieda.

Ukryty hejt

Podejmę się szybkiego tylko dotknięcia delikatnego tematu jakim jest hejt wobec na przykład osób o innym kolorze skóry czy o innym języku czy o czymkolwiek innym.

Wydaje mi się, że w polskim, ale pewnie i nie tylko polskim społeczeństwie jest ukryty hejt, ukryta nienawiść i wrogość albo niechęć do osób innych niż my sami. Gdzie to widać i dlaczego jest to ukryte? Widać to chociażby w mediach społecznościowych, po hasłach jakie wypisujemy, po tym co rysujemy, jakie obrazy, jakie gesty, jakie materiały firmowe zamieszczamy. Skąd to się bierze? Odpowiedź jest bardzo prosta – z wychowania człowieka. Dlatego, że ludzie młodzi nie są odpowiednio wychowywani przez nas dorosłych i dojrzałych rodziców.

Więcej autobusów, to więcej miejsc do siedzenia

Rozporządzenie po konferencji premiera Morawieckiego szybko wchodzi w życie, a od dzisiaj jest zakaz spotykania się w miejscach publicznych w grupie powyżej dwóch osób a w komunikacji miejskiej liczba miejsc ma być wystarczająca, aby siedzieć co drugie miejsce koło siebie albo żeby liczba w pojeździe nie była większa niż połowa. W związku z tym jeździ zdwojona liczba linii. Dziś podjechały dwa autobusy tego samego numeru. BRAWO!

To niektóre zaostrzenia, które wchodzą od dziś.

Środkowy palec na znak czego?

Tak się nad tym, dlaczego środkowy palec a właściwie jego pokazanie go komuś, jest czymś złym, czymś wulgarnym i jednak świadczącym mimo najstarszych motywów czymś wulgarnym. Do rewelacyjnych wniosków nie doszedłem, bo tak samo jak pokazanie komuś wyciągniętego z dłoni kciuka jest czymś dobrym, czymś świadczącym o tym, że jest okej, jest dobrze, tak samo ten środkowy palec jest czymś wulgarnym i tyle. Czyli jest to oczywiście kwestia umowna, ale to my wybieramy co chcemy pokazać i jeśli wykonujemy w rezultacie wyborów, to dajemy też tym wyborem opinie o sobie.

W dobie, gdzie młodzi walczą z hejtem, to trzeba zapytać się, czy pokazanie tego środkowego palca jest wyrazem walki z hejtem?

Pustki w sklepach jak nigdy

Pustki w dużych sklepach jak nigdy i oczywiście nałożone ograniczenia w wyniku stanu epidemiologicznego w Polsce. Ograniczeń oczywiście dużo i cały czas przybywają, ale kiedy zapytałam panią przy kasie, czy klawiatura z czytnika do wpisywania pinu jest wyczyszczona odpowiedziała, że nie jest.

A teraz tutaj krótkie video Tutaj zobaczysz

Za linie proszę… Gdzie gołymi rękami…

Koronawirus spowodował jak dla mnie to, że komuna wróciła. A widać to chociażby w sklepach, w których ekspedientki głośnym i donośnym głosem mówiły do klientów, aby stosowali się do zaleceń sklepu. A jakie to zlecenia? Taśma na podłodze, której nie można przekraczać, taśma przy kasie, 3 kg mięsa za jednym razem, odstęp między ludźmi 1 – 1,5 metra…

A przecież z ludźmi mijamy się na ulicy, jesteśmy z nimi w środkach komunikacji miejskiej a nawet jedziemy wspólną windą, gdzie wszędzie odległość jest poniżej półtorej albo jednego metra.

Ta sama pani, która przestrzega zasad higieny w sklepie albo w piekarni dotyka swoimi rękami, które ma oczywiście w rękawicach pieniądze a potem bierze czyjś towar i kasuje, potem bierze pieniądze a potem znowu bierze czyjś towar i przesuwa go po czytniku do skanowania kodu kreskowego… i weź ty człowieku unikaj zarażenia się albo zarażenia kogoś.

W małym sklepie maksymalnie 5 osób

W trakcie trwania stanu epidemiologicznego daje się zauważyć różne działania punktów usługowych i handlowych i na przykład obecnie w Gdańsku w niektórych w sklepach z pieczywem może przebywać maksymalnie dwie osoby a w sklepach spożywczych maksymalnie 5 osób. No i tak się zastanawiam nad tym, bo przecież w autobusach i tramwajach czy szybkiej kolei miejskiej w Trójmieście nie dojdzie do tego, że w tych środkach będzie mogło też poruszać się maksymalnie na przykład 10 osób. To samo dotyczy hipermarketów.

Oczywiście, że wszystko to zmierza do tego, żeby zminimalizować ryzyko przestrzenianie się koronawirusa, ale chyba prędzej czy później jeśli sytuacja się nie zmieni, to idzie do tego, że zakłady pracy będą pozamykane w całym kraju i wtedy będzie to miało jakiś sens, bo na tą chwilę zakłady pracy normalnie funkcjonują (część pracowników poszła na urlop) i tylko punkty z dostępem do żywności wprowadziły ograniczenia.

Przygotowania do…

Osobiście to… Zastanawiam się nad tym, dlaczego ludzie tak masowo wykupują różnego rodzaju produkty spożywcze? Czyżby było to przygotowanie do dwutygodniowej nieobecności dzieci w szkole czy do epidemii?

Pragnę jeszcze tylko przypomnieć, że w Polsce nie ma epidemii. A jeśli chcemy zobaczyć czym ona jest, to odsyłam chociażby do Wikipedii, która mówi o tym czym jest tak naprawdę epidemia.

Coś o koronawirusie z apteki… Info poniżej :

Skanowanie czarno-białych negatywów

Wydawać by się mogło, że znalazłem rozwiązanie na zeskanowanie czarno-białych negatywów, które mam w swojej kolekcji i długo się zabierałem za tę czynność i oczywiście nie jest to efekt profesjonalny, ale wystarczający na domowe potrzeby. Oprócz podświetlenia i takiej papierowej rameczki, którą stworzyłem wystarczy jeszcze jakaś dobra aplikacja na telefon i można zdjęcia obrabiać.

W biegu – czyli życie moje