Archiwum kategorii: Zdrowie

Co ja dzisiaj dotykałem?

Ostatnio włączyło mi się takie myślenie po przejściu jakiegoś odcinka drogi na przykład z domu do pracy i z pracy do domu : co ja dzisiaj dotykałem? Mam nadzieję, że jest to tylko takie rozsądne myślenie a nie przejazd początku obsesji. Żniwo koronawirusa w Polsce jest coraz większe i nie ma co się dziwić, że człowiek musi zmienić swój sposób działania i myślenia.

Akcja zostań w domu – jak długo i co dalej?

Słuszna jest akcja z hasztagiem zostań w domu, czyli #zostanwdomu. W tym czasie jedni z chęcią odpoczywają, nudzą się, cieszą się, ale to wszystko do czasu. Bo prędzej czy później trzeba z domu wyjść i zarabiać na swoje utrzymanie, gdyż do tego czasu skończą się nam zapasy jedzenia, zapasy pieniężne, ruszą szkoły, zakłady pracy – tutaj trzeba szybko pracę znaleźć. Zatem… W tej chwili może jest nam wygodnie, ale za chwilę będzie więcej stresów i nerwów. Na koniec krótko : przed nami trudniejsze czasy – będzie bieda.

Więcej autobusów, to więcej miejsc do siedzenia

Rozporządzenie po konferencji premiera Morawieckiego szybko wchodzi w życie, a od dzisiaj jest zakaz spotykania się w miejscach publicznych w grupie powyżej dwóch osób a w komunikacji miejskiej liczba miejsc ma być wystarczająca, aby siedzieć co drugie miejsce koło siebie albo żeby liczba w pojeździe nie była większa niż połowa. W związku z tym jeździ zdwojona liczba linii. Dziś podjechały dwa autobusy tego samego numeru. BRAWO!

To niektóre zaostrzenia, które wchodzą od dziś.

Pustki w sklepach jak nigdy

Pustki w dużych sklepach jak nigdy i oczywiście nałożone ograniczenia w wyniku stanu epidemiologicznego w Polsce. Ograniczeń oczywiście dużo i cały czas przybywają, ale kiedy zapytałam panią przy kasie, czy klawiatura z czytnika do wpisywania pinu jest wyczyszczona odpowiedziała, że nie jest.

A teraz tutaj krótkie video Tutaj zobaczysz

Za linie proszę… Gdzie gołymi rękami…

Koronawirus spowodował jak dla mnie to, że komuna wróciła. A widać to chociażby w sklepach, w których ekspedientki głośnym i donośnym głosem mówiły do klientów, aby stosowali się do zaleceń sklepu. A jakie to zlecenia? Taśma na podłodze, której nie można przekraczać, taśma przy kasie, 3 kg mięsa za jednym razem, odstęp między ludźmi 1 – 1,5 metra…

A przecież z ludźmi mijamy się na ulicy, jesteśmy z nimi w środkach komunikacji miejskiej a nawet jedziemy wspólną windą, gdzie wszędzie odległość jest poniżej półtorej albo jednego metra.

Ta sama pani, która przestrzega zasad higieny w sklepie albo w piekarni dotyka swoimi rękami, które ma oczywiście w rękawicach pieniądze a potem bierze czyjś towar i kasuje, potem bierze pieniądze a potem znowu bierze czyjś towar i przesuwa go po czytniku do skanowania kodu kreskowego… i weź ty człowieku unikaj zarażenia się albo zarażenia kogoś.

W małym sklepie maksymalnie 5 osób

W trakcie trwania stanu epidemiologicznego daje się zauważyć różne działania punktów usługowych i handlowych i na przykład obecnie w Gdańsku w niektórych w sklepach z pieczywem może przebywać maksymalnie dwie osoby a w sklepach spożywczych maksymalnie 5 osób. No i tak się zastanawiam nad tym, bo przecież w autobusach i tramwajach czy szybkiej kolei miejskiej w Trójmieście nie dojdzie do tego, że w tych środkach będzie mogło też poruszać się maksymalnie na przykład 10 osób. To samo dotyczy hipermarketów.

Oczywiście, że wszystko to zmierza do tego, żeby zminimalizować ryzyko przestrzenianie się koronawirusa, ale chyba prędzej czy później jeśli sytuacja się nie zmieni, to idzie do tego, że zakłady pracy będą pozamykane w całym kraju i wtedy będzie to miało jakiś sens, bo na tą chwilę zakłady pracy normalnie funkcjonują (część pracowników poszła na urlop) i tylko punkty z dostępem do żywności wprowadziły ograniczenia.

Przygotowania do…

Osobiście to… Zastanawiam się nad tym, dlaczego ludzie tak masowo wykupują różnego rodzaju produkty spożywcze? Czyżby było to przygotowanie do dwutygodniowej nieobecności dzieci w szkole czy do epidemii?

Pragnę jeszcze tylko przypomnieć, że w Polsce nie ma epidemii. A jeśli chcemy zobaczyć czym ona jest, to odsyłam chociażby do Wikipedii, która mówi o tym czym jest tak naprawdę epidemia.

Coś o koronawirusie z apteki… Info poniżej :

Fobie moje, czyli co jest grane?

Ostatnio dość często używam słowa FOBIE. Może to poważnie brzmi, ale chyba coś w tym jest.

Więcej na stronie www.krasowskiadam.pl

Mam ostatnio lęk przed ludźmi. Czasami mnie męczą. Dla sprawiedliwości powiem, że sam dla siebie też jestem męczący 🙂 Wszystko jest dobrze, aż do czasu kiedy pomyślę sobie o konkretnych osobach. Właśnie wtedy zaczynam źle się czuć i ogarnia mnie pewnego rodzaju strach przed tymi ludźmi i nie chcę się z nimi spotkać i nie chcę ich widzieć, słyszeć i w jakikolwiek sposób odczuwać. No i w rezultacie unikam ich.

Czy to dobrze czy źle? A może nie jest to fobia tylko po prostu troska o to, by nie spotkało ciebie nic złego. W tej chwili nie wiem dokładnie jak ten mój stan zdefiniować i po prostu może trzeba najwyraźniej w świecie poczekać i poobserwować siebie. Także jak to mówią pożyjemy zobaczymy.

Jakby nie było na tę chwilę muszę dać sobie więcej czasu na to, żeby odpocząć i w ten sposób zmienić środowisko. A może uda się nabrać sił i dystansu do tego wszystkiego co mnie otacza i co mnie męczy.

A ja na weekend znowu się chorobowo załatwiłem

Już w piątek się źle czułem i nawet z jednego spotkania wyszedłem dużo szybciej niż powinienem. No ale po odpowiedniej dawce czosnku i innych medykamentów Położyłem się spać i weekend zaczynam od leżenia w sobotę w łóżku wprawdzie bez temperatury większej ale wygrzanie się i wyleczenie się nigdy nie zaszkodzi.

Już kiedyś o tym pisałem że chorowałem ale od tamtego czasu właściwie nigdy nie wyzdrowiałem tak jak powinienem i nie wy leżałem się tak jak też powinienem No a lekarz dał mi tylko tydzień zwolnienia i jego zdaniem to wystarczyło ale życie pokazuje że to jest dużo za mało.