Jak pies z kotem

Tutaj nie będzie jakiejś szczególnej historii a po prostu czasami mam takie sytuacje, że różne zwierzęta do mnie się garną i być może nie chwaląc się widzą we mnie dobrego człowieka, bo raczej nie chcą mnie zjeść.

Akurat ten kotek to taki przypadkowy zwierzaczek i właściwie wcale się nie znaliśmy. A tak naprawdę dalej się nie znamy, bo się nie widzimy… ja nie wiem jak on ma na imię a on nie wie jak ja mam na imię 🙂

A właściwie skąd się wzięło powiedzenie, że ktoś żyje z kimś jak pies z kotem… to nie mam żadnego, nawet burego pojęcia i pewnie trzeba byłoby zajrzeć do Wikipedii albo gdzieś jeszcze do innego mądrego źródła.

Jedno z moich ostatnich wspomnień z Krakowa

W 2018 byliśmy w Krakowie. I rzecz ciekawa że wtedy kiedy było piękne ładne ciepłe słońce i można było pić sobie orzeźwiający napój na rynku krakowskim to właśnie wtedy zaczął padać bardzo silny deszcz i wiał wiatr.

Ludzie młodzi robią sobie różnego rodzaju zdjęcia w różnych czasami skrajnych sytuacjach i pomyślałem że właściwie Dlaczego nie zrobić sobie szybkiego Zdjęcia z bardzo mocnym deszczu No i właśnie tak się stało Co mogę państwu zaprezentować a sam chętnie na to zdjęcie patrzę prawie po roku czasu.

Jestem, jestem, jestem…

To mój nowy krok w świecie internetowym, który polega na tym, że swoją osobistą stronę zamierzam prowadzić właśnie w taki sposób a nie inny.

Czy będzie lepiej czy będzie gorzej, to tylko czas będzie mógł ocenić a na pewno wpisów tutaj nie zabraknie, gdyż już teraz mogę zapowiedzieć, że na pewno będzie jeden wpis codziennie a kto wie może nawet i więcej… także bądźcie uważni i cierpliwi oraz czasami zajrzyjcie na moją stronę.

Serdecznie was pozdrawiam

– Adam Krasowski