U siebie na ulicy w 1988 roku

0001 17655752467 20210302 073749 0000

Wychowuje nas ulica. Różnie to można rozumieć. Dla mnie wtedy, to było spędzanie czasu wolnego, to rozrywka, poznawanie siebie, świata, rozumienie człowieczeństwa, wyszumienie się, radości i smutki… Nasza ulica była spokojnym miejscem do tego wszystkiego. Bardzo dobrzy, cisi i mili sąsiedzi. Nie zabrakło muzyki w wakacje albo ferie zimowe z… Continue reading

Ciasto i lokowanie produktu 1988

0001 17063089998 20210218 080913 0000

Piekłem ciasto. Tutaj tego nie pisałem, ale na pewno potrafiłem robić murzynka i biszkopt. Czy jeszcze jakieś? Hm… Nie przypominam sobie. Być może będzie coś w innych latach opisane. Nie były to moje jedyne zdolności 🙂 nabyte w okresie dorastania. Więcej… między innymi o lokowaniu produktu w nagraniu głosowym.

Weź magnet i chodź do mnie 1988

20210128 141105 0000

Żeby posłuchać muzyki trzeba było mieć magnetofon. Nie każdy go miał, bo i nie zawsze były w sklepach dostępne. Poza tym czasami słuchało się w kilka osób. Dziś… Wystarczy smartfon i dostęp do Internetu i… słuchasz sam, tego, co Ci się podoba 🙂 Na stronie www jest mój komentarz głosowy.

Na trzy zmiany 1988 rok

20210122 061433 0000

W szkole podstawowej na trzy zmiany… Ale co było tego powodem, to niestety nie wiem. Dla młodzieży uczącej się, to było jakieś urozmaicenie, jakaś nowość – tak jak dziś nauka zdalna. Ps. Trzy zmiany dotyczyły SP1 w Pasłęku.

Marcin Warszawiak 1988

20200929 130450 0000

Marcin Warszawiak… Szczerze mówiąc, to o nim nie pamiętałem. Ale to był w sumie fajny kolega. Czasami przyjeżdżał do Pasłęka. Wachlarz kolegów był rozpięty.

Klajza z matmy 1988

20200908 064913 0000

Klajza z matmy… Neologizm… Tak jak wakajki 🙂 A wrzucanie węgla, to norma. Nie mieszkałem w bloku, to jest piętrowy dom poniemiecki. Są tam piece kaflowe, no i parę ton trzeba było wrzucić.

Waga 51 kg, wzrost 166 cm… 1988

20200825 062436 0000

Dane jak u dobrego kurczaka 🙂 🙂 🙂 Waga 51 kg, wzrost 166 cm… I pomyśleć, że jeszcze urosnę ponad 14 cm. A dlaczego Adrian płakał? Tego do dziś nie wiadomo 🙂