Marcin Warszawiak… Szczerze mówiąc, to o nim nie pamiętałem. Ale to był w sumie fajny kolega. Czasami przyjeżdżał do Pasłęka. Wachlarz kolegów był rozpięty.

Marcin Warszawiak… Szczerze mówiąc, to o nim nie pamiętałem. Ale to był w sumie fajny kolega. Czasami przyjeżdżał do Pasłęka. Wachlarz kolegów był rozpięty.

Jak mnie tu znalazłeś ? 🙂

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.