Puk puk i w nogi! 1988
Kawały nas się trzymały. Dobrze, że były bezpieczne. Do mnie też pewnie pukano do okna i ktoś uciekał. Żeby ułatwić kontakt ze mną kiedyś coś wymyśliłem, ale o tym innym razem.

Kawały nas się trzymały. Dobrze, że były bezpieczne. Do mnie też pewnie pukano do okna i ktoś uciekał. Żeby ułatwić kontakt ze mną kiedyś coś wymyśliłem, ale o tym innym razem.

Najnowsze komentarze