Później się pisze – wakacje 1988

Po raz kolejny dowiaduję się coś o sobie czytając ten dziennik wakacyjny z roku 1988. Błędy nie tylko ortograficzne, leń, gdyż nie idę drugi dzień z rzędu po zakupy, no i znowu narzekam na nudy – typowe dla nastolatków? Coś dobrego? Tak – pisałem piórem (takim na atrament).