W małym sklepie maksymalnie 5 osób

W trakcie trwania stanu epidemiologicznego daje się zauważyć różne działania punktów usługowych i handlowych i na przykład obecnie w Gdańsku w niektórych w sklepach z pieczywem może przebywać maksymalnie dwie osoby a w sklepach spożywczych maksymalnie 5 osób. No i tak się zastanawiam nad tym, bo przecież w autobusach i tramwajach czy szybkiej kolei miejskiej w Trójmieście nie dojdzie do tego, że w tych środkach będzie mogło też poruszać się maksymalnie na przykład 10 osób. To samo dotyczy hipermarketów.

Oczywiście, że wszystko to zmierza do tego, żeby zminimalizować ryzyko przestrzenianie się koronawirusa, ale chyba prędzej czy później jeśli sytuacja się nie zmieni, to idzie do tego, że zakłady pracy będą pozamykane w całym kraju i wtedy będzie to miało jakiś sens, bo na tą chwilę zakłady pracy normalnie funkcjonują (część pracowników poszła na urlop) i tylko punkty z dostępem do żywności wprowadziły ograniczenia.