He, he… znajomych miałem nie byle jakich, bo jedni wyjeżdżali do NRD a inni przyjeżdżali z NRD a i zagościła nawet w Pasłęku Warszawa. A z tym kinem… to też głupio przyznać się, że jednak nie było się mile widzianym z jakichś powodów w jakimś towarzystwie. Ale cóż… takie to życie nastolatków. Są przyjaźnie i są niepowodzenia a oba te stany czasami są zmienne.

Discover more from www.krasowskiadam.pl

Subscribe now to keep reading and get access to the full archive.

Continue reading