Archiwum kategorii: Wyjazdy

Zapora Wodna w Karpaczu

Będąc w Karpaczu na pewno warto zahaczyć o jego obrzeże, na którym jest położona zapora wodna na rzece, wokół której roztacza się piękno i spokój tak bardzo potrzebny w tych burzliwych i niespokojnych czasach.

Dziki Wodospad w Karpaczu

Może nie jest to główna atrakcja w Karpaczu i w ogóle, ale z pewnością warta dostrzeżenia i skorzystania z widoków, które prezentuje nam Dziki Wodospad w Karpaczu. Jak można go znaleźć? Warto poszukać na mapie a nie jest on bardzo daleko. Ale z pewnością uprzyjemni nam pobyt w tej górskiej Karkonoskiej miejscowości.

Będąc w czeskich skalnych miastach…

Podróżując po południowej Polsce warto zahaczyć o Skalne Miasto znajdujące się w Czechach i z jednej strony pozostaje żal, że nie można tam zrobić żadnych ujęć dronem, bo napewno byłyby przewspaniałe niemniej osobiste wrażenia z tej podróży będą nie mniej cudowne.

Obszerniejszy materiał prezentowany jest na kanale YouTube.

Gdzie ten sport?

To prawda że młodzi mają dzisiaj inne priorytety i jakaś część z nich woli siedzieć w domu z oczami w telefonie. Ale niektórzy chcą spędzić czas z nogami w terenie a dokładnie na jakimś fajnym boisku. Ale czy na tym zdjęciu są stworzone im możliwości?

Na tym zdjęciu widać jeszcze, że nie chodzi tylko wcale o samochody, ale również o brak odpowiedniego wyposażenia do tego boiska.

Fragment Jeleniej Góry

Zawsze uważałem że Jelenia Góra jest dużym miastem i tak w rzeczywistości jest i nie myślałem, że Stare Miasto jest takie ładne i atrakcyjne.

W tym materiale wideo tylko króciutki fragment tego, co można zobaczyć w starszej części miasta.

Fontanna radości

No pewnie, że ładnie wyglądają i jeśli są podświetlone to jeszcze lepszy efekt robią. A jeśli do tego dodać jeszcze nagranie wideo, które w trybie zwolnienia uwieczni to, co wytryskuje z ziemi, to naprawdę można swoje oko nacieszyć. A na tym krótkim materiale wideo jest fragment fontanny sprzed wrocławskiego dworca PKP.

Wakacje…

Johann Wolfgang von Goethe – niemiecki poeta przełomu XVIII i XIX wieku i jeden z najbardziej znaczących w skali światowej, dramaturg, prozaik, uczony, polityk, wolnomularz. Był, obok Friedricha Schillera, czołowym przedstawicielem klasycyzmu weimarskiego oraz prekursorem romantyzmu.

Źródło : Wikipedia

Taki widok mieliśmy w Czechach.

Malbork

Koniecznie muszę powiedzieć, że będąc przejazdem koło malborskiego zamku krzyżackiego w swojej młodości kiedy pobierałem edukację byłem w zamku chyba z 6 razy na wycieczce ze szkoły.

Teraz chętnie bym się na taką wycieczkę wybrał jeszcze raz, bo wtedy kiedy byłem nastolatkiem jakieś stare cegły, mury i budowle z jakiejś przeszłości mnie w ogóle nie interesowały, ale teraz chętnie bym przeniósł się w czasy średniowiecza i poczuł klimat tamtych wydarzeń i środowiska.

Jedno z moich ostatnich wspomnień z Krakowa

W 2018 byliśmy w Krakowie. I rzecz ciekawa że wtedy kiedy było piękne ładne ciepłe słońce i można było pić sobie orzeźwiający napój na rynku krakowskim to właśnie wtedy zaczął padać bardzo silny deszcz i wiał wiatr.

Ludzie młodzi robią sobie różnego rodzaju zdjęcia w różnych czasami skrajnych sytuacjach i pomyślałem że właściwie Dlaczego nie zrobić sobie szybkiego Zdjęcia z bardzo mocnym deszczu No i właśnie tak się stało Co mogę państwu zaprezentować a sam chętnie na to zdjęcie patrzę prawie po roku czasu.

Las oliwski i piękny widok

30 maja, czyli sobota zaczęła się z przygodami i niespodziewanie zrealizowanymi osiągnięciami. Byliśmy wszyscy na dłuugimi spacerze i jak zawsze zahaczyliśmy o kawki i herbatki w pobliskich, przychodnikowych marketach zawierających automaty do takich napojów.

Mój niepodziewany wyczyn i osiągnięcie roku chyba. Wejście na matalową wieżę w Oliwie … O niej można przeczytać TU.

Już kiedyś próbowałem na nią wejść, ale po wejściu do połowy rezygnowałem. Dlaczego ? Może złe były warunki: zima, jesień – chyba nie sprzyjają wchodzeniu na nią. Zimna drabinka, wiatr mówią Ci : Nie wchodź ! Strach ma ogromne oczy. Przychodzi wiosna i można wszystko.

Najgorzej jest prawie na szczycie, bo cały wiruje świat – wokół drzewa poruszają się, wiatr lekko buja wieżą i nie mając stałego punktu odniesienia w głowie też zaczyna wirować. Ale co … zejść w takim momencie ? Chwila strachu i nie jest on większy jak już się wejdzie na sam szczyt. Podest trochę dziurawy, ale stabilny.

Czas zrobić kilka fotek i … w nogi, tzn. w dół 🙂

Bąbel

Po całym chodzeniu mogą boleć nogi, ale mnie szczególnie bolała jedna stopa a konkretnie zrobił mi się bąbel na lewej stopie i został on niestety przerwany i strasznie piekł mnie przez kilka dni.

Zdjęcie brutalnie to ukazuje. Ci bardziej wrażliwi mogą być mocniej zniesmaczeni, więc przepraszam za tę ekspozycję.

Lot na pupę

Na skraju lasu była na łące skarpa piaskowa niedużej wysokości. Jedno nasze rodzinne dziecko (a mamy ich dwójkę Martyna i Daniel) zbiegając z piaskowej góry na samym dole pod wpływem braku odpowiednich hamulców i pędu przewróciło się boleśnie i do łez. Najciekawsze jest to, że płakała z powodu bólu pupy chociaż sam upadek był na przód, na brzuch 🙂 . Całe szczeście płacz zamienił się w śmiech i zostały nam miłe wspomnienie i nawet żadnego siniaka.

No i w Dolinie Radości

Oj, zarośnięta jest ta łąka. To jest miły zakątek. Stałymi bywalcami tego punktu jest zieleń i spokój. Nie przeszkadzają tu nawet grilowi goście, którzy dymią coś razem ze swoimi najbliższymi .

Stary, dobry rok 2015
Ja w roku 2015
Szalony ! 🙂