Las oliwski i piękny widok

30 maja, czyli sobota zaczęła się z przygodami i niespodziewanie zrealizowanymi osiągnięciami. Byliśmy wszyscy na dłuugimi spacerze i jak zawsze zahaczyliśmy o kawki i herbatki w pobliskich, przychodnikowych marketach zawierających automaty do takich napojów.

Mój niepodziewany wyczyn i osiągnięcie roku chyba. Wejście na matalową wieżę w Oliwie … O niej można przeczytać TU.

Już kiedyś próbowałem na nią wejść, ale po wejściu do połowy rezygnowałem. Dlaczego ? Może złe były warunki: zima, jesień – chyba nie sprzyjają wchodzeniu na nią. Zimna drabinka, wiatr mówią Ci : Nie wchodź ! Strach ma ogromne oczy. Przychodzi wiosna i można wszystko.

Najgorzej jest prawie na szczycie, bo cały wiruje świat – wokół drzewa poruszają się, wiatr lekko buja wieżą i nie mając stałego punktu odniesienia w głowie też zaczyna wirować. Ale co … zejść w takim momencie ? Chwila strachu i nie jest on większy jak już się wejdzie na sam szczyt. Podest trochę dziurawy, ale stabilny.

Czas zrobić kilka fotek i … w nogi, tzn. w dół 🙂

Bąbel

Po całym chodzeniu mogą boleć nogi, ale mnie szczególnie bolała jedna stopa a konkretnie zrobił mi się bąbel na lewej stopie i został on niestety przerwany i strasznie piekł mnie przez kilka dni.

Zdjęcie brutalnie to ukazuje. Ci bardziej wrażliwi mogą być mocniej zniesmaczeni, więc przepraszam za tę ekspozycję.

Lot na pupę

Na skraju lasu była na łące skarpa piaskowa niedużej wysokości. Jedno nasze rodzinne dziecko (a mamy ich dwójkę Martyna i Daniel) zbiegając z piaskowej góry na samym dole pod wpływem braku odpowiednich hamulców i pędu przewróciło się boleśnie i do łez. Najciekawsze jest to, że płakała z powodu bólu pupy chociaż sam upadek był na przód, na brzuch 🙂 . Całe szczeście płacz zamienił się w śmiech i zostały nam miłe wspomnienie i nawet żadnego siniaka.

No i w Dolinie Radości

Oj, zarośnięta jest ta łąka. To jest miły zakątek. Stałymi bywalcami tego punktu jest zieleń i spokój. Nie przeszkadzają tu nawet grilowi goście, którzy dymią coś razem ze swoimi najbliższymi .

Stary, dobry rok 2015
Ja w roku 2015
Szalony ! 🙂