+++ Strona w trakcie przebudowy +++
* * * *   Miło mi Ciebie przywitać ! wBiegu to strona autorska. Jeśli nie chcesz jej oglądać, to ją zamknij :) A jeśli zostajesz, to wykorzystaj to TYLKO W DOBRY sposób :) Hejterom dziękujemy, ale też dobrze życzmy * * * *

Grudzień 2017

Listopad 2017


Wrzesień 2017

Sierpień 2017 - wkrótce

Lipiec 2017

Czerwiec 2017

Maj 2017

Kwiecień 2017

Marzec 2017

Luty 2017

Styczeń 2017


Grudzień 2016

Listopad 2016


Sierpień 2016

22 lipca 2016     Dlaczego ten blog ?

16 lipca 2016     Blok na Zaspie

Lipiec 2016

Czerwiec 2016

Maj 2016


31-03-2016 - Nie odbierajmy sobie chleba

30-03-2016 - Zima, której nie było …

01-03-2016 - W drodze do pracy …

04-01-2016 - Temat skanów pocztówek  ...


2016

11-11-2015 - Miejscowi władcy :)


28-10-2015 - Urlop w Lubelskiem ...

20-10-2015 - Moja muzyka w 2015

18-10-2015 - Czy utworzyć kanał You Tube ???

11-10-2015 - Smutki moje

10-10-2015 - Tramwajowe przygody

09-10-2015 - Czas na zmiany


22-08-2015 - Sierpniowy urlop

06-08-2015 - Proszę i przepraszam


15-07-2015 - Facebook i ludzie nie do poznania

14-07-2015 - Kongres Regionalny 2015

05-07-2015 - Kwitnie lipa i nie ma lipy


28-06-2015 - Jakiś pomysł na wszystko

20-06-2015 - Remont, trudne i zwykłe życie

13-06-2015 - Remont Sali Królestwa

11-06-2015 - Moje lekkie przemyślenia

06-06-2015 - Weekend jak weekend

04-06-2015 - Spacer do Sopotu


30 maja 2015 - Lasy oliwskie

28 maja 2015 - Oto mój start

2015

1988 - Dziennik

© 2015-2017 Projekt i wykonanie : www.krasowskiadam.pl  mail: adam@krasowskiadam.pl
stat4u
Wielu hejterów jest na tym świecie, który i tak przeminie A gdybyś chciał uciszyć każdego psa, który na Ciebie warczy Nie doszedłbyś do celu

BĄBEL

Po całym chodzeniu mogą boleć nogi, ale mnie szczególnie bolała jedna stopa a konkretnie zrobił mi się bąbel na lewej stopie i został on niestety przerwany i strasznie piekł mnie przez kilka dni.

Zdjęcie brutalnie to ukazuje. Ci bardziej wrażliwi mogą być mocniej zniesmaczeni, więc przepraszam za tę ekspozycję.


LOT NA PUPĘ

Na skraju lasu była na łące skarpa piaskowa niedużej wysokości. Jedno nasze rodzinne dziecko (a mamy ich dwójkę Martyna i Daniel) zbiegając z piaskowej góry na samym dole pod wpływem braku odpowiednich hamulców i pędu przewróciło się boleśnie i do łez. Najciekawsze jest to, że płakała z powodu bólu pupy chociaż sam upadek był na przód, na brzuch :) . Całe szczeście płacz zamienił się w śmiech i zostały nam miłe wspomnienie i nawet żadnego siniaka.


DOLINA RADOŚCI

Oj, zarośnięta jest ta łąka. To jest miły zakątek. Stałymi bywalcami tego punktu jest zieleń i spokój. Nie przeszkadzają tu nawet grilowi goście, którzy dymią coś razem ze swoimi najbliższymi

data dodania wpisu : czwartek, 4 czerwca

Upadek… Dolina Radości Po wyprawie … …rana

LASY OLIWSKIE

30 maja, czyli sobota zaczęła się z przygodami i niespodziewanie zrealizowanymi osiągnięciami. Byliśmy wszyscy na dłuugimi spacerze i jak zawsze zahaczyliśmy o kawki i herbatki w pobliskich, przychodnikowych marketach zawierających automaty to takich napojów.


Mój niepodziewany wyczyn i osiągnięcie roku chyba. Wejście na matalową wieżę w Oliwie … O niej można przeczytać TU.

Już kiedyś próbowałem na nią wejść, ale po wejściu do połowy rezygnowałem. Dlaczego ? Może złe były warunki: zima, jesień - chyba nie sprzyjają wchodzeniu na nią. Zimna drabinka, wiatr mówią Ci : Nie wchodź ! Strach ma ogromne oczy. Przychodzi wiosna i można wszystko.

Najgorzej jest prawie na szczycie, bo cały wiruje świat - wokół drzewa poruszają się, wiatr lekko buja wieżą i nie mając stałego punktu odniesienia w głowie też zaczyna wirować. Ale co … zejść w takim momencie ? Chwila strachu i nie jest on większy jak już się wejdzie na sam szczyt. Podest trochę dziurawy, ale stabilny.

Czas zrobić kilka fotek i … w nogi, tzn. w dół :)

data dodania wpisu : poniedziałek 1 czerwca 2015 22:55

Loading...